top of page
DSC_5119.jpg

Cześć!

Bardzo się cieszę, że tu zaglądasz i chcesz mnie poznać.
Ja jestem Justyna i mam propozycję - mówmy sobie po imieniu.

Co robię już wiesz. A kim jestem prywatnie? 
Prywatnie jestem żoną Maćka, mamą Julci i właścicielką (niewolniczką?) dwóch kotów.

Kocham siatkówkę i gram w nią nieprzerwanie już od ponad 20 lat. Rolki, snowboard, wspinanie, pływanie, chodzenie po górach i inne sporty też nie są mi obce. Lubię być aktywna.

 

Jeżeli miałabym napisać jakieś jedno hasło w które wierzę to byłoby to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Lubię myśleć, że wszystko co nas spotyka i decyzję, które podejmujemy są po coś. Lubię i staram się rozumieć - ludzi, sytuacje czy zachowania. W planowanie jestem słaba, zdecydowanie lepiej idzie mi w działaniu spontanicznym i kiedy trzeba coś zrobić na tu i teraz. 

DSC_8455.jpg
DSC_5126.jpg
DSC_9054.jpg

Jestem fotografką z pasji i w najśmielszych marzeniach nie sądziłam, że będę miała kiedyś swoją firmę. Jednak okazuje się, że czasem warto posłuchać serca. Kocham to co robię i tylko dzięki temu jestem tutaj i piszę do Ciebie - "chodź na sesję!" 

Przedsiębiorczynią czuję się nie ukrywam kiepską ;) mówi się, że niektórzy ludzie mają łeb do interesów - no to o mnie się tak nie mówi. Chichram się jak to piszę bo z jednej strony wiem, że może nie powinnam tak pisać a z drugiej no cóż - to prawda. Ratuje mnie to, że jestem dobrą fotografką. To też dość niepopularne mówić o sobie, że jest się w czymś dobrym, ale od jakiegoś czasu uczę się siebie doceniać (co polecam też Tobie drogi czytelniku).


Jestem człowiekiem przeciwieństw. Uwielbiam ludzi, ale jak wyjazdy to tylko na odludzia. Uwielbiam wolność, ale też potrzebuje stabilności. Jestem leniem, ale jak mi na czymś zależy to będę pracować o każdej porze dnia i nocy. Z jednej strony bardzo otwarta i ekstrawertyczna, a z drugiej bardzo zamknięta i skryta. Fotografia sama mnie trochę zaskoczyła, ponieważ okazało się, że to właśnie przez nią pokazuje moją wrażliwą stronę. 

 

Kocham podróżować, rzadko wracam w miejsca w których już byłam. Nieskrycie marzę o campervanie na nasze bliższe i dalsze wyjazdy.
 

Nie postrzegam luksusu jako wielkiego majątku - nie marze o takim. Nie potrzebuję do szczęścia bogactwa, drogiego samochodu czy wakacji w luksusowym hotelu. Nie robi to na mnie wrażenia. Szczęście znajduje w małych rzeczach, w oddechu pełnym spokoju, spaniu w namiocie w pięknym miejscu czy w śmiechu mojego dziecka. Zdecydowanie jestem minimalistką. 
 

Bardzo lubię się uśmiechać, robię to wręcz automatycznie na widok ludzi. Często dostaję łatkę "wiecznie uśmiechniętej" - oczywiście tak nie jest bo nie jestem robotem, ale fakt jest taki, że ludzie dodają mi bardzo dużo energii. Uwielbiam wzajemnie nakręcać tę karuzele śmiechu.
Cóż mam powiedzieć, żarty czasem muszą być suche, czasem czarne jak smoła a czasem nawet śmieszne ;) 
Dziękuję, że tu dotarłaś. Jeżeli pomimo tego co przeczytałaś chcesz mnie poznać - zapraszam serdecznie :D chodź! będzie fajnie! 

aha i lubię kawę.

bottom of page